Nasze ciało jest naszym kompasem, który pokazuje nam właściwą dla nas drogę. Jeżeli mentalnie dusimy w sobie wiele sprzeczności i tkwimy w nie tylko zewnętrznym, ale przede wszystkim wewnętrznym konflikcie, to wtedy nasze ciało daje wyraźnie o sobie znać. Wszelkie stłumione emocje, podświadome traumy i konflikty prędzej czy później wybiją na wierzch jako jakieś dolegliwości zdrowotne. Konflikty mentalne aktywują w naszym ciele tak zwany program biologiczny, który ma za zadanie utrzymać nas przy życiu i pomóc nam w rozwiązaniu danego konfliktu mentalnego. Każdy organ w ciele ma swój własny odpowiadający mu konflikt i program, który jest dezaktywowany, wraz z rozwiązaniem konfliktu emocjonalnego. Aby zapoznać się z poszczegółowymi programami różnych chorób polecam zgłębienie totalnej biologii i medycyny germańskiej.
Z własnego doświadczenia wiem jednak, iż nie tylko konflikty emocjonalne mogą aktywować choroby w naszym ciele. Działa tu również dużo innych czynników jak np. kontrakty i umowy z poprzednich wcieleń, klątwy, czy lojalność wobec własnego rodu. Jednak koniec końców, całość jest ze sobą "idealnie" powiązana i ma za zadanie uleczyć naszą duszę i energię, a wtedy choroby zaczynają znikać. Pewne energie chcą/muszą być zauważone, a gdy tak się staje, nasz świat zewnętrzny zmienia się nie do poznania. Nasza świadomość jest kluczem do samo-uzdrawiania. Nie potrzebujemy skomplikowanych rytuałów, aby siebie uzdrowić. Samą naszą uwagą, zrozumieniem i akceptacją możemy uwolnić destruktywne wzorce i blokady, które powodują u nas problemy. Żyjemy aktualnie w wyjątkowym czasie, gdzie świadomość ludzka wzrasta. To czas na uzdrawianie poprzednich wcieleń, traum kolektywnych i osobistego bagażu z przeszłości. Świadomość danych mechanizmów i energetyki daje nam przyzwolenie na samoistne uzdrowienie wszelkich ograniczających nas blokad.